Roślinne pierwsze kroki – jak nie zniechęcić się do domowego ogrodnictwa
Zielony start bez stresu
Pamiętasz swoją pierwszą roślinkę? Ta, która niestety nie przetrwała twoich prób opieki? Właśnie dlatego warto zaczynać od roślin, które wybaczą ci błędy. Wybierając odpowiednie gatunki na start, unikniesz frustracji i szybko zobaczysz efekty swoich działań.
Niezniszczalna piątka dla początkujących
1. Sansewieria – zwana językiem teściowej, potrafi przetrwać miesiące zapomnienia. Mój egzemplarz przeżył nawet trzytygodniowy wyjazd bez podlewania!
2. Zamiokulkas – rośnie wolno, ale za to jest prawie niezniszczalny. Uwaga – nie lubi nadmiaru wody.
3. Epipremnum – pnącze, które ozdobi każdy kąt mieszkania. Moje pierwsze pędy mają już 2 metry!
4. Grubosz – wygląda jak miniaturowe drzewko i magazynuje wodę w liściach.
5. Kalanchoe – kwitnie niemal bez przerwy, wymagając jedynie słonecznego stanowiska.
Zioła dla niecierpliwych
Jeśli marzysz o własnych przyprawach, zacznij od:
– Mięty (rośnie jak chwast)
– Szczypiorku (wystarczy wsadzić cebulę dymkę)
– Bazylii (najlepiej kup gotowe sadzonki)
Błąd, który popełnia większość początkujących? Zasiewają wszystkie nasionka na raz. Tymczasem lepiej zaczynać od małych ilości i obserwować, jak rośliny reagują na twoją opiekę.
Co wybrać na pierwsze kwiaty?
Begonie i pelargonie to bezpieczny wybór. Kwitną obficie, a ich pielęgnacja nie wymaga specjalistycznej wiedzy. Moja babcia mawiała, że jeśli pelargonia u ciebie nie rośnie, to znaczy że… masz ją za bardzo podlewać!
Czego unikać na początek?
Orchidee i gardenie zostaw na później. Te rośliny są piękne, ale wymagające. Podobnie jak:
– Rośliny owadożerne (wbrew pozorom, nie są łatwe w uprawie)
– Bonsai (to wyższa szkoła jazdy)
– Warzywa kapustne (atakowane przez szkodniki)
Pamiętaj też, żeby nie kupować roślin tylko dlatego, że ładnie wyglądają w markecie. Często są pędzone i słabo znoszą zmianę warunków.
Mój przepis na pierwszy sukces
Zacznij od trzech roślin:
1. Jednej wytrzymałej (np. sansewieria)
2. Jednej kwitnącej (np. begonia)
3. Jednego zioła (np. mięta)
Postaw je w widocznym miejscu, żeby nie zapomnieć o podlewaniu. Kup proste narzędzia – konewkę z długą szyjką i podstawki pod doniczki. I najważniejsze – cierpliwość! Rośliny nie rosną w tempie Instagramowych relacji.
Pamiętaj, że każdy ogrodnik zaczynał od zera. Moja pierwsza roślina to była paprotka kupiona w supermarkecie… która przetrwała dokładnie 2 tygodnie. Dziś mam w domu prawie 50 różnych okazów. Wszystko to kwestia praktyki i wyboru odpowiednich roślin na początek.